Hashimoto na widelcu

Hashimoto na widelcu

Kuchnia, diety

Wydawnictwo: Feeria
Liczba stron: 397
Rozmiar 32,8 MB
Data premiery: 2019-03-13
Tytuł: Hashimoto na widelcu
Autor: Makarowska Magdalena
Wydawnictwo: Feeria
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 397
Data premiery: 2019-03-13
Rok wydania: 2019
Format: PDF UWAGA! Ebook chroniony przez watermark. więcej ›
Liczba urządzeń: bez ograniczeń
Drukowanie: bez ograniczeń
Kopiowanie: bez ograniczeń
Indeks: 32164633

Nie masz pojęcia, co właściwie powinnaś jeść, a czego nie? czujesz się przytłoczona zmianami, które powinnaś wprowadzić? masz problem z utrzymaniem prawidłowej wagi? jeśli na którekolwiek z tych trzech pytań odpowiedziałaś „tak”, ten poradnik jest właśnie dla ciebie. znana i lubiana dietetyczka-hedonistka, magdalena makarowska, która pomogła już tysiącom pacjentów, tym razem bierze na warsztat chorobę hashimoto. Hashimoto na widelcu Ebook. Podczas lektury dowiesz się także ważnych rzeczy na temat insulinooporności i jelita wrażliwego, które często współwystępują z chorobą hashimoto. Dodatkowym wsparciem dla czytelników jest część napisana przez psycholożkę, która na co dzień pracuje z „motylkami”. ponad 300 przepisów, także w wersji wege jadłospisy dzienne na 2 miesiące porady psychologa wspomagające osoby chore na hashimoto . Dzięki jej książce zrozumiesz swoje schorzenie, nauczysz się samodzielnie dokonywać właściwych wyborów dietetycznych oraz prowadzić odpowiedni styl życia i przekonasz się, że nie jest to szczególnie trudne ani nie wymaga wielu poświęceń. wiesz już, że jesteś „motylkiem” – zdiagnozowano u ciebie chorobę hashimoto. Hashimoto na widelcu Pdf.

Komentarze

Joanna Winkel

Joanna Winkel

Choroba opisana dobrze. Jesli chodzi o przepisy, to po pierwszym przegladnieciu jestem rozczarowana. Przepisy sa bardzo spolszczone, wszedzie marchewka (zawiera duzo cukru i ma wysoki indeks glikemiczny), seler bulwiasty, pietruszka, czyli generalnie rosol. Poza tym, wszedzie jest ryba, ktora bardzo lubie, ale o ktorej w pierwszej czesci ksiazki jest wiele sprzecznych informacji : jedz ale nie jedz bo zawiera sybstancje toksyczne. Lubie ryby ale moze nie trzy razy dziennie. Drugie najbardziej popularne warzywo w przepisach (obok marchewki): dynia. Dynia jest jednak tylko dostapna w sezonie, wiec to jadlospis na jesien, a co robic wiosna latem i zima kiedy dyni nie ma? Trzecie - chyba najbardziej szokujace dla mnie jako smakoszki kuchni azjatyckich: przepis na zupe tajska z pietruszka (sic!) zamiast kolendry? No i gdzie podzial sie sos rybny, niezbedny w kuchni tajskiej - w koncu sos rybny to produkt fermentowany i dodatkowo z ryby, powinien byc jak najbardziej zdrowy. Duzo jest zup, a zupy sa sabotazem kazdej diety, bo nie wypelniaja zoladka a dodaja pustych kalorii. Duzo przepisow z ziemniakow, ktore w pierwszej czesci zostaly wykluczone z diety. Bardzo duzo kasz wszelkiego rodzaju. Bardzo malo salatek z swiezych warzyw, wiekszosc przepisow jest z gotowanych lub duszonych warzyw. Chcialabym tez wiedziec co autorka sadzi o makaronie Shirataki zamiast tradycyjnych makaronow z maki? Co z maka migdalowa czy sezamowa? Co z ryzem z kalafiora i makaronem z cukinii? Czy nie moznaby urozmaicic diety zamiast starac sie ja dopasowac do staropolskich smakow? No i wreszcie: sól kłodawska. Co z ta sola kłodawska? Promocja producenta?

Zostaw komentarz